„Każda Kobieta w życiu przechodzi trzy etapy. Jest dziewczynką, księżniczką i królową. Dziewczynka marzy o dobrej wróżce, księżniczka marzy o pięknym księciu, Królowa nie marzy, lecz działa”.
Tej pięknej metafory naszej drogi do siebie użyła psychoterapeutka Agnieszki Kozak. Gdy po raz pierwszy przeczytałam te słowa mocno we mnie wybrzmiało ich znaczenie. Chociaż odważnie działam i spełniam marzenia, „Jestem Królową” brzmiało dotąd nieswojo. To pięknie pokazało mi jak nasza droga samoakceptacji jest nigdy niekończącym się procesem.
Dziewczynka, księżniczka, królowa? Na jakim etapie czujesz, że jesteś? Do kogo Ci dzisiaj bliżej? Może już w pełni czujesz się Królową w pełni tego słowa znaczenia, a może odkrywasz siebie w tej podróży. Agnieszka postrzega królową jako kobietę, która „wie, że tego, co ważne szukać należy w sobie”.
Nie sposób się z tym nie zgodzić. Co więcej Królową nie stajesz się w jeden wieczór, nawet jeśli ubierzesz koronę. Gdy tego nie czujesz i siebie tak nie postrzegasz, będzie to kolejna założona maska.
Do Królowej może być nam nie po drodze…
Możemy kroczyć krętymi ścieżkami. Iść naprzód, zawracać, czasami kręcić się w kółko. Stawanie się Królową to proces uczenia się bycia dla siebie dobrą, dostrzeżenia w pełni swojej wartości i uznanie tego, kim się naprawdę jest, z tymi wszystkimi zaletami i wadami. Królowa podejmuje odpowiedzialność za swoje życie. Już wie, że w jej sercu tkwi niezwykła moc i siła. Akceptuje siebie w pełni, bo wie, że akceptacja nie oznacza rezygnacji z dążenia do doskonałości. To również szacunek dla swoich uczuć, potrzeb i granic.
Od czego zacząć?
Pamiętaj o tym, że akceptacja siebie jest procesem. Jesteś kobietą wystarczającą taką, jaka jesteś. Dobre rzeczy dzieją się, gdy otwierasz swoje serce na siebie, a nie zamykasz.
Zacznij robić małe kroki w przyjmowaniu siebie bezwarunkowo wraz z wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Każda cecha ma dwie strony medalu. Bądź wsparciem podczas tej podróży. Każde nowe dzisiaj jest wolne od błędu. Każdy dzień jest nową szansą na podążanie za swoimi marzeniami, nauką dbania o swój wewnętrzny dobrostan.
A co, gdy to naprawdę trudne?
Wyobraź sobie, że jesteś jak delikatny pąk kwiatów. Rozwijasz się pod ciepłymi promieniami słońca. Twoja siła i piękno emanuje jasnym blaskiem. Do wzrostu potrzebujesz kropel deszczu. Dzięki nim rozwijasz się i kwitniesz jeszcze piękniej. To, co dzisiaj jest kryzysem, jutro może być szansą do wzrostu.
Bądź dla siebie dobra. I tyle. Aż tyle…Chwile, gdy czujesz się przytłoczona są szczególnym dla Ciebie momentem do zastanowienia się i zadania sobie pytań:
Czy to, co robię, mi służy?
Czy to, do czego dążę jest tym, czego chcę dla siebie?
A jeśli nie, czego naprawdę potrzebuję?
Kobieto, bądź dla siebie Królową Słońca. Świeć swoim, nie do podrobienia, blaskiem. Stawaj za sobą zarówno w promieniach słońca, jak i w deszczu.


